A z sąsiadkom to było tak:
- Cześć! Pamiętasz mnie? Jestem Denis.
- Cześć, a ja jestem Gafa. Czasem tu przyjeżdżam na maliny.
- Maliny są nuudne.
- Naprawdę tak uważasz? Ja tam lubię, gdy ludzie je zbierają, wtedy mam wolne i mogę pogadać.
- Ale teraz już lecę, zobaczę jak im idzie.
- Dziwny ten pies... To nie wie, że ludzi się pilnuje tak, żeby im się wydawało, że to oni pilnują?
- Co ona tam robi? Chodź pogadać, Gafa.
- Ok. Opowiem ci jak to jest być psem.
































