środa, 7 grudnia 2016

Mirmiłek (Magnum)

Musiałam zmienić imię, przynajmniej u mnie w domu, bo na Magnum przybiegał Mały...
Ale w nowym domku pewnie i tak kotek będzie miał zmienione imię... :)...


Zabawa z papierkiem na sznurku ;)...










I zabawa z piórkami ;)



Z Emilką :)

Tutaj widać jaki on jest jeszcze malutki

Nawet dał się trochę poprzytulać, choć do pieszczochów nie należy...





No to jeszcze kilka kadrów zabawowych ;)






I harce z piłeczką :)

W sobotę szczepimy :)..., choć będzie jeszcze powtórzone badanie usg, bo brzuszek nadal ma pękaty,
Ale chętni mogą się już zapisywać :).

A przy okazji proszę o pomoc, w swoim imieniu, w imieniu Mirmiłka i w imieniu stowarzyszenia Dla Braci Mniejszych:

Numer konta organizacji :
mBank 46 1140 2017 0000 4202 1012 0220
opis/tytuł wpłaty : Magnum lub DT u Abigail

Można też skorzystać z systemu szybkich płatności Dotpay wybierając link: https://ssl.dotpay.pl/payment/index.php ID sprzedającego to: 71972

Wpłaty przez PayPal : https://www.paypal.com/pl/cgi-bin/webscr?cmd=_flow&SESSION=vU7lp1IPPpLHAJ6-nQ5QquP41j4NsTG-NU8qvEmsRQU7Xz4orkJeMOMSI0e&dispatch=5885d80a13c0db1f8e263663d3faee8d333dc9aadeed3fe0b5b299d55fd35542

Stowarzyszenie Humanitarno-Ekologiczne "Dla Braci Mniejszych"
OPP 1% KRS 0000324731
www.braciamniejsi.com.pl 
Facebook: https://www.facebook.com/dlabracimniejszych

Mirmiłek miał robione podstawowe testy, podawaną surowicę (profilaktycznie), usg jamy brzusznej, był odrobaczany na trzy różne sposoby (aniprazol, adwokat i tabletka), czyszczone uszka - kwota za to wszystko jest niespodziewanie wysoka. Częściowo spłaciłam go sama, ale jeśli ktoś może pomóc będę bardzo wdzięczna!

piątek, 2 grudnia 2016

Fionka :)

Wczoraj byłam w odwiedziny u Fionki, Migotki i ich Dużych :). Bardzo miło spędziłyśmy czas... - poniżej dokumentacja :).
Fionka urosła, ale nadal jest tak samo słodka jak była... urocza i nad wyraz zwinna :D... Ciągle w ruchu... Ola z Weroniką prawie nie widują jej śpiącą, za to jej starsza koleżanka lubi się w spokoju zdrzemnąć i nie zawsze odpowiada jej dokazywanie małej ;)...
Z cyklu "dama z łasiczką" ;)
Fionka polująca :)
Niespecjalnie dało się jej zrobić zdjęcie inaczej niż, gdy na chwilę odpoczywała lub przystawała w polowaniu ;)
Migotka początkowo zajęła swoje ulubione miejsce w pokoju obok:
Śliczna z niej kotka :D
Później przeniosła się do pokoju, gdzie wszystkie byłyśmy i obserwowała z góry wybryki Fionki :D
;)
W końcu się kociemu dziecku spać zachciało.. łepek jeszcze w powietrzu, ale już opada ;)
Aż opadł i kotka zasnęła na kilka minut :)
Bardzo dziękuję Oli i Weronice :), Fioneczka ma wspaniały dom, bardzo empatycznych ludzi przy sobie i gdy sobie przypomnę ten "nieprzypadek", że dziewczyny przyszły do mnie akurat w dniu, gdy trójka kociąt była u mnie pierwszy dzień to trudno nie wierzyć w przeznaczenie ;)...

Z dobrych wieści jeszcze, jej siostrzyczka Momo (Luna), zaczęła sama jeść :D

czwartek, 1 grudnia 2016

Tofik / Magnum

To maleńkie kociątko, które z niewiadomych powodów znalazło się nagle na ulicy...


Jechałam samochodem od siostry, gdy zobaczyłam czarnego malucha biegnącego chodnikiem za dwiema osobami, które się od niego opędzały. Kotek wyglądał na zagubionego i bardzo maluśkiego... Minęłam ich dość szybko i pojechałam dalej, ale jeszcze w drodze zastanawiałam się, czy wrócić. Pewnie domyślacie się, jakie myśli wtedy chodzą po głowie: że kociak na pewno ma dom, że się wygłupię, gdy będę o niego pytała, że może być chory, a u mnie nie wiadomo, czy PP nie ma itd... Poza tym sporo spraw jeszcze do załatwienia, czas nagli.


Wróciłam więc do domu, choć kilkakrotnie byłam bliska zawrócenia. Wciąż jednak miałam przed oczami to małe stworzonko, biegnące jak to tylko kociątka potrafią trochę nieporadnie, rozkosznie... I tych ludzi, którzy ewidentnie nie byli jego ludźmi... Rano we środę (tydzień temu to było), pojechałam do pracy, ale o kotku cały czas myślałam... zadzwoniłam więc po wykładach do siostry i poprosiłam ją by podeszła w to miejsce, a kojarzyłam, że jest tam mała stacja benzynowa i chyba sklep, i zapytała, czy taki kotek tam się kręci... Miała napięty harmonogram, ale zgodziła się. Kociak był, pojawił się znikąd poprzedniego dnia, przygarnęła go pani z biura firmy obok (koparki, spycharki i inny sprzęt budowlany), ale kotek może zostać w biurze tylko do 16, później ona zamyka, włącza alarm i kot musi być na zewnątrz.


A tam ulica, sklep całodobowy, ludzie przychodzą, pójdzie za nimi, wpadnie pod samochód..., poza tym zimno, noc, a maluszek ponoć ciągle miauczy (woła mamę), psy i inne niebezpieczeństwa też się mogą pojawić. Zadzwoniłam więc do Pani Basi ze stowarzyszenia Dla Braci Mniejszych (czy mogę go na DT stowrzyszenia wziąć) i do weterynarza "naszego", zgodził się przyjąć nas jeszcze przed 16 (o 16.20 sama miałam szczepienie), żeby podać maluchowi surowicę (w razie gdyby jednak pp zawsze to go chroni) i ogólnie zbadać. Wynik: świerzb w ilości kopalnianej, wzdęty ogromnie brzuszek, trochę pcheł. Kociego kataru nie ma. Wygląda na zdrowego. Niecałe 3 miesiące może mieć...

Pierwsze zdjęcia:



Jeszcze w drodze do weterynarza nadałam mu imię: Maggi, gdyby to była kotka i Magnum, gdyby kocurek. Ale na Magnum przychodzi Mały Kot i nie mogło to imię zostać. Jest więc Tofik, choć tak całkiem do tego imienia też nie jestem przekonana...








Teraz minął już tydzień :). Kociątko ma się dobrze, brzuszek raz mniejszy raz większy, ale odstawiłam suchą karmę i jeden rodzaj mokrej, bo kupki były luźne i testuję, z czym mu będzie lepiej, dostaje też aniprazol i obserwujemy. Mały jest wesoły, radosny, niespecjalnie łakomy (ale je ładnie :D ), przez pierwsze kilka dni chodził po domu i pomiaukiwał - wołał mamę. Teraz już czasem tylko i bardziej woła ludzia do zabawy ;)... Moje koty nie są zachwycone. Znacznie gorzej go przyjęły niż Leosia, Urwisowi zdarza się na niego syknąć, a dziś się zdzieliły łapami, choć trudno powiedzieć ile w tym jest agresji. Mały Kot przeniósł się ze spaniem na piętro w najciemniejszy kąt garderoby... :/*

To jeszcze kilka zdjęć Magnuma/Toffiego:





:)... Jeszcze mu domku nie szukam, najpierw szczepienia itd..., ale jakby coś to zapisywać się można ;).


----
*a tu może mieć miejsce kolejna rewolucja, ale już przynajmniej na stałe: Selene. Póki co czekam na decyzję domku, w którym Selenka jest od znalezienia (bardzo szczęśliwa i bardzo kochana zresztą :)...). Jakoś nie mogłam dotąd wziąć jej do siebie ze względu na bezpieczeństwo zdrowotne  - bo najpierw ona z jednej strony, a trzy maluchy z drugiej strony, później KK u maluchów i u niej też zresztą, ale mniejszy, w oczkach tylko, aż wyszła PP u Momo i zamarliśmy z przerażenia, a teraz okres ochronny po szczepieniu, który kończy się jednak już w niedzielę... :).

Kot z Orłowej

Skrócona historia Kota z Gór (kliknij, aby powiększyć):
Jeśli chcesz i możesz pomóc innym kotom :)
Stowarzyszenie Humanitarno – Ekologiczne
„Dla Braci Mniejszych” Bielsko-Biała,
nr konta: MultiBank - 46 1140 2017 0000 4202 1012 0220
www: http://www.braciamniejsi.com.pl/
fb: https://www.facebook.com/dlabracimniejszych

Rozliczenia
U Portiera:
Pomóżmy kotu z Orłowej (8.05.2015)
Kot z Orłowej nowe wieści (14.05.2015)
Kot z Orłowej po raz trzeci (15.05.2015)

Posty na temat:
1. Kot z Orłowej (15.05.2015)
2. Akcja Orłowik (16.05.2015)
3. Misio-Orłowik w lecznicy (16.05.2015)
4. Orłowik - nowe wieści (18.05.2015)
5. Przytulacz (19.05.2015)
6. Banery, teksty i wieści (20.05.2015)
7. Szukamy domu dla Orłowika (22.05.2015)
8. Orłowik (23.05.2015)
9. Za i przeciw (24.05.2015)
10. Orłowik w DT (28.05.2015)
11. Rysio Orłowik (31.05.2015)
12. Orłowik - garść informacji (10.06.2015)
13. Dwa tygodnie w DT (11.06.2015)
14. Sesja zdjęciowa Rysia ;) (12.06.2015)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Scrapki 2014

Scrapkowa zabawa 3   Scrapkowa zabawa 3   Scrapkowa zabawa 3   Scrapkowa zabawa 3   Scrapkowa zabawa 3   Scrapkowa zabawa 3  

Scrapki 2013

Choineczki 2012 :)