Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Mirmił. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Mirmił. Pokaż wszystkie posty

sobota, 10 marca 2018

Co u nas?

Koty oswojone z psem, choć wielkiej komitywy nie ma z tygodnia na tydzień jest lepiej ;), nawet Mirmił,  po dwóch miesiącach przesiadywania głównie na piętrze, przeprowadził się już na dół :). Ucieka przed psem, ale już bez paniki, a kiedy Shanti śpi bawi się w jej obecności :).
Urwis najbardziej zdystansowany, podchodzi do psa,  by się o niego poocierać :).
Mały Kot od początku z psem, nadal jest przez Shanti "puczony" ;)...

A sama Shanti urosła niesamowicie, ma już ponad pół roku i jest czwarty dzień po sterylizacji. Zachowuje się jakby nigdy nic :)...

Ponieważ mam dużo zaległości będzie dużo zdjęć ;)...

Misiomir w pokoju za tapczanem, polujący na piórko


I Shanti się mu przyglądająca:

Na 3.5 godzinnym spacerze Wapienicką pętlą:



Słodziaki moje dwa - nadal się kochają :D

Nadal połowa lutego - Urwis na swoim fotelu:

I wyjaśnienie dlaczego Małego Kota nazywamy pieszczotliwie gupkotkiem ;)

Przed kominkiem ;)

Shanti ze swoją ulubioną poduszką

I znów spacer ;)

Z Gosią :D

26 lutego - czarny kot:

i rudy pies:

kocie wygłupy:

Mirmił i Mały Kot uwielbiają się razem bawić :D




Hłe hłe ;)

A tu proszę dwa dni temu - taki Mirmił - Shanti leży pod łóżkiem na swoim legowisku ;)

Shanti z Lenką - niespełna tydzień temu ;)

Spotykamy się prawie codziennie na łące podczas porannych spacerów



Lenka jest przykładem, że bez jednego oka można sobie świetnie radzić, biegać za piłką, wygłupiać jakby nigdy nic :)


:)
Na koniec wczorajsza Shanti, w prowizorycznym ochraniaczu przeciwbłotnym na brzuszek :)


A jak u Was? Cieszycie się już bliskością wiosny? U nas  ptaki o 6.30 niesamowicie śpiewają... Uwielbiam te poranne spacery z psem :)...

niedziela, 7 stycznia 2018

Mirmiłek w wannie :)


;) Sesja zdjęciowa Mirmisia, który bardzo lubi pić wodę z kranu... :)




Bawić się w wannie też można:


Takie to piękne czarne kociątko (no dobrze, kocisko ;) ).



Mimiś z Urwisem nadal okupują piętro, a na dół schodzą gdy psa nie ma (jest zamknięty w pokoju np.)..., więc na postępy muszę chyba jednak poczekać dłużej... :/

sobota, 16 grudnia 2017

Cierpliwie czekam aż się zaprzyjaźnią ;)

Póki co jest tak, że Shanti mieszka w moim pokoju - kiedyś kotów i moim..., a Koty: Urwis i Mirmił mieszkają na górze głównie. Do pokoju wchodzi Mały Kot...


Pozwala się Shanti pogonić, potarmosić (ale bez agresji po szczeniacku to ona robi), a jak ma dość to ucieka na wyższe kondygnacje ;):


Shanti uwielbia leżeć na kanapach, nie pozwalam jej, ale jak widać wyżej korzysta z każdej okazji ;).
Urwis rzadko schodzi na dół, głównie śpi w pokoju Michała, który teraz dużo czasu spędza w Krakowie i tęskni... Chociaż może po prostu śpi?... Mirmił, na którego przyznam, że liczyłam najbardziej, bo młody i sam lubi się bawić, schodzi na dół, ale tylko gdy nie ma psa w zasięgu, a najlepiej gdy jest zamknięty w pokoju. Ale zdarza mu się zaglądnąć, gdy Shanti śpi ;)



Jednak  gdy tylko się ruszy i podejdzie lub podbiegnie, zaraz czmycha na górę:

Urwis też obserwuje ;)

Poza tym pieseł jest super :), coraz fajniejsza, coraz więcej rozrabia:), ale i na dłuższe spacery daje się poprowadzić, bo generalnie to ona straszek jeszcze jest i niechętnie poza dom ;)...




Dziś byliśmy też u moich rodziców - 20 minut samochodem, duży ogród :)



Staram się spędzać z kotami czas :), zamykam Shanti w pokoju i daję im jeść na dole - nie mogę jej puścić, bo się rzuca na jedzenie kocie... ;), i na górze się bawimy :D, Shanti wtedy czeka na dole pod schodami...
Zamykam też pokój na noc (czasem z Małym), aby nie chodziła po wszystkich innych pokojach i nie sikała. Przy zamkniętych drzwiach przeważnie się budzę gdy ona się kręci i raz, dwa razy w ciągu nocy chodzimy na ogród na siku...




Próbuję koty "ściągnąć" niżej, choćby na półpiętro, tak, aby Shanti widziała je gdy się z nimi  bawię lub głaskam, a one ją, ale to nie takie proste ;), bo koty wolą na psa nie patrzeć ;P...

Wiem, że nie powinnam ich izolować, bramkę na schodach  postawiłam po to, by Shanti tam nie chodziła, nie myślałam wtedy o kotach, ale ich reakcja na psa, to był paniczny strach Mirmiła, który po prostu zaczął śpiewać (wyć), Małego ciekawość i olewanie, a Urwis w ogóle nie zszedł wtedy na dół... Ale jest jak jest i chyba trzeba poczekać...? Chociaż mam mnóstwo wątpliwości - nie chciałabym popełnić błędu, który sprawi, że koty i pies się nigdy nie zaprzyjaźnią...

No i przyznam, że tęsknię za kotami w pokoju...


Kot z Orłowej

Skrócona historia Kota z Gór (kliknij, aby powiększyć):
Jeśli chcesz i możesz pomóc innym kotom :)
Stowarzyszenie Humanitarno – Ekologiczne
„Dla Braci Mniejszych” Bielsko-Biała,
nr konta: MultiBank - 46 1140 2017 0000 4202 1012 0220
www: http://www.braciamniejsi.com.pl/
fb: https://www.facebook.com/dlabracimniejszych

Rozliczenia
U Portiera:
Pomóżmy kotu z Orłowej (8.05.2015)
Kot z Orłowej nowe wieści (14.05.2015)
Kot z Orłowej po raz trzeci (15.05.2015)

Posty na temat:
1. Kot z Orłowej (15.05.2015)
2. Akcja Orłowik (16.05.2015)
3. Misio-Orłowik w lecznicy (16.05.2015)
4. Orłowik - nowe wieści (18.05.2015)
5. Przytulacz (19.05.2015)
6. Banery, teksty i wieści (20.05.2015)
7. Szukamy domu dla Orłowika (22.05.2015)
8. Orłowik (23.05.2015)
9. Za i przeciw (24.05.2015)
10. Orłowik w DT (28.05.2015)
11. Rysio Orłowik (31.05.2015)
12. Orłowik - garść informacji (10.06.2015)
13. Dwa tygodnie w DT (11.06.2015)
14. Sesja zdjęciowa Rysia ;) (12.06.2015)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Scrapki 2014

Scrapkowa zabawa 3   Scrapkowa zabawa 3   Scrapkowa zabawa 3   Scrapkowa zabawa 3   Scrapkowa zabawa 3   Scrapkowa zabawa 3  

Scrapki 2013

Choineczki 2012 :)