czwartek, 28 maja 2015

Orłowik w DT

Tu jeszcze w lecznicy:


Domek Misia-Rysia Orłowika w lecznicy nie był zbyt obszerny
Codziennie, czasem dwa razy dziennie przychodziłam do niego by sobie pochodził, ale wtedy chciał tylko się przytulać, dopiero po kastracji i sanacji jamy ustnej trochę się ożywił
Nowy Dom był dla niego wielkim darem!


Któregoś pięknego dnia dostałam maila od Ani... A że od Ani to wcale nie przypadkiem. Zresztą wokół Kota z Orłowej jest wyjątkowo dużo nieprzypadków. Począwszy od Henryka, który napisał do mnie akurat tuż po tym, gdy dostałam informację od Portiera i w dodatku wysłałam mu na wpis o kocie namiary, chociaż dopiero co go poznałam i to nieprzypadek, że znał akurat Tego Kota na górze Orłowa, poprzez Michała, z którym po prostu miałam pójść w góry, dalej przez Panią Basię wspaniałą, otwartą wolontariuszkę i przez niesamowicie oddanego Pana Doktora Wątrobę, a wreszcie skończywszy na Ani...

Może kiedyś opowiem, jak to się stało, że Orłowik jest właśnie u Ani, ale dziś nie wchodząc w szczegóły, ona po prostu się w nim zakochała, napisała do mnie. Umówiłyśmy się w poniedziałek w lecznicy, we wtorek z Panią Basią odwiedziłyśmy ją i pojechałyśmy wszystkie trzy po Orłowika.


Ostatnie badania, zastrzyki, i do domu :). A w domu dwie najważniejsze rzeczy:

pełna miska

i człowiek do przytulania


I tak oto Kot z Gór dostał piękny prezent w Dniu Matki... Ania też dostała :). 

U Orłowika byli też już pierwsi goście :)

Aż zacytuję fragment listu od Ani:
"Rysiu jest bardzo gościnny. Każdego wita od progu i nie pozostawia gościa bez opieki. Zajmuje się nim do samego wyjścia. Ogólnie jest bardzo spokojny i niewymagający. Potrzebuje jedynie kolan i dłoni. Faktycznie dużo śpi i to najlepiej blisko człowieka. Jest wspaniałym kotkiem. Jedynie ta kuweta... Ale bądźmy dobrej myśli. I co zauważyłam ku mojemu zaskoczeniu. Nie ciągnie go na zewnątrz,  nie interesują go nawet parapety i okna. :)"

:)), no, ale żeby nie było tak kolorowo, to pierwsze informacje, poza zachwytem nad kotkiem, zawierały także doniesienia o kuwecie, a raczej o tym, że Orłowik (Rysio) nie wie, co to jest i do czego służy. Pierwszy dzień więc został okupiony posikanym koszykiem w kuchni i fotelem w pokoju, ale już w drugim było lepiej. Ania postawiła podstawkę z ziemią na podłodze w kuchni i to był strzał w dziesiątkę :). Teraz tylko trzymać kciuki, aby przyuaczenie postępowało :). Misio-Rysio to wyjątkowy kot, bardzo mądry. No, a poza tym to wielki znak zapytania, a my dopiero się go uczymy.

Na razie jeszcze cały czas szukamy mu domu z ogrodem, ale ten, w którym jest teraz i opieka jaką ma to wielkie szczęście dla tego Kota :).

Bardzo dziękuję Wam za pomoc, za porady, za komentarze, i za pomoc materialną też :) (będę miała rozliczenie z lecznicy na koniec miesiąca).



25 komentarzy:

  1. no i pięknie jest :))))))))))))))))))))

    OdpowiedzUsuń
  2. Odpowiedzi
    1. To zależy :). Chcemy by był jak najszczęśliwszy. Zobaczymy, czy nie będzie tęsknił za polem i jak się odnajdzie w mieszkaniu - to dopiero dwa dni, więc niczego pewnego nie można powiedzieć. Temat jest otwarty w każdym razie :).

      Usuń
  3. Hura!! Wspaniałe wieści! Ten kotek da swoim ludziom tyle miłości co Stefcia, która odwdzięcza się każdego dnia. Moim zdaniem dom z ogródkiem nie jest mu potrzebny, ale oczywiście nie zaszkodzi.
    Tak się cieszę, że to kochane zwierzątko ma odmieniony los.
    Dzięki też Tobie. Brawo!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) czas pokaże jak się losy Orłowika potoczą :)

      Usuń
  4. Moze uda sie z Ania i Misio u niej wlasnie znajdzie swoj wlasciwy dom?

    OdpowiedzUsuń
  5. Cieszę się też.A ogród?Czyż serce dane Misiowi nie jest takim ogrodem?

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo dobre wieści :-))) Kotek widać że szczęśliwy :D
    Niech tylko załapie o co chodzi z tą kuwetą ;)
    Kciuki !

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo dobre wiadomości, bardzo się cieszę! Widać jaki szczęśliwy z ludźmi! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak :)., to bardzo ludziolubny kot :)

      Usuń
  8. No ciesze sie niezmiernie z takiego DT :D
    A moze mu troszke ziemi dosypac do kuwety, takiej z dworu? Wiesz, chłopak wiejski cały życie chodził za stodołę, a tu nagle kuwetka, żwireczek, posprzątane, wypachnione i nóżki trzeba wysoko do góry podnosić.. Sama wiesz, przyzwyczajenie jest druga naturą ;)
    Jak przygarnełam Tośke, to znalazłam dla niej taką płaską niziutką rynienką, wysokości jak blaszka to pieczenia z piekarnika. I nasypałam piasku z piaskownicy ;) Szybko załapała o co chodzi.
    (zużytego piasku oczywiście do piaskownicy nie odniosłam - jakby ktoś dociekał ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za radę. Ania tak właśnie zrobiła :), dała mu podstawkę z ziemią, później kuwetę z ziemią i przyuczanie trwa :).

      Usuń
  9. Bardzo dobre wieści.Mocno przytulam Misia.

    OdpowiedzUsuń
  10. myślę, że to sikanie to wstępne znaczenie terenu... przejdzie mu to !
    no szkoda, że nie może zostać u Ani, mimo to świetne wieści

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na razie nie wiemy, czy może. To zależy głównie od niego :D... :). Czy będzie chciał wychodzić, czy nie :).

      Usuń
  11. Wspaniale, że jest w domu tymczasowym i to takim z perspektywami jakby co :-) Cieszę się, że przyucza się do kuwetki. To na pewno mądry kotek więc załapie co i jak. Patrząc na to ostatnie zdjęcie myślę sobie, że może jednak Misio będzie wolał kolana niż podwórko. Piękne jest a Misio - cóż można powiedzieć... sama słodycz!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :).. tak, perspektywy coraz większe :D... :)... W ogóle nie myśli o wychodzeniu...

      Usuń
  12. Mam dwa kot w domu. Są traktowane jak rodzina, kocham te zwierzęta, dlatego śledzę i Twoje wpisy. Jak to dobrze, że są tacy ludzie... Dodajesz mi wiary w ludzi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :). Cieszę się, że tak to działa. :). Niesamowite ile dobrej energii dało się odczuć przy okazji tego kociambra :)... I jeszcze Ani, u której jest Rysio :D.

      Usuń

Kot z Orłowej

Skrócona historia Kota z Gór (kliknij, aby powiększyć):
Jeśli chcesz i możesz pomóc innym kotom :)
Stowarzyszenie Humanitarno – Ekologiczne
„Dla Braci Mniejszych” Bielsko-Biała,
nr konta: MultiBank - 46 1140 2017 0000 4202 1012 0220
www: http://www.braciamniejsi.com.pl/
fb: https://www.facebook.com/dlabracimniejszych

Rozliczenia
U Portiera:
Pomóżmy kotu z Orłowej (8.05.2015)
Kot z Orłowej nowe wieści (14.05.2015)
Kot z Orłowej po raz trzeci (15.05.2015)

Posty na temat:
1. Kot z Orłowej (15.05.2015)
2. Akcja Orłowik (16.05.2015)
3. Misio-Orłowik w lecznicy (16.05.2015)
4. Orłowik - nowe wieści (18.05.2015)
5. Przytulacz (19.05.2015)
6. Banery, teksty i wieści (20.05.2015)
7. Szukamy domu dla Orłowika (22.05.2015)
8. Orłowik (23.05.2015)
9. Za i przeciw (24.05.2015)
10. Orłowik w DT (28.05.2015)
11. Rysio Orłowik (31.05.2015)
12. Orłowik - garść informacji (10.06.2015)
13. Dwa tygodnie w DT (11.06.2015)
14. Sesja zdjęciowa Rysia ;) (12.06.2015)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Scrapki 2014

Scrapkowa zabawa 3   Scrapkowa zabawa 3   Scrapkowa zabawa 3   Scrapkowa zabawa 3   Scrapkowa zabawa 3   Scrapkowa zabawa 3  

Scrapki 2013

Choineczki 2012 :)