Któregoś dnia, niezwykle z siebie dumny zajął najniższą z półek (do dziupli ani jeden kot nie wchodzi).
Chociaż może tak to wyglądać, zamiarem Urwisa nie była walka z Małym - ale może Mały Kot coś już przeczuwał?

Po około dwóch tygodniach Urwis zajął kolejną półkę. Wyżej. Ze zdziwieniem i zaciekawieniem przyglądał się Małemu Kotu w JEGO ulubionym hamaku.


Gdzieś po tygodniu Urwis osiągnął kolejny szczebel drabiny.

Aby w końcu wejść do hamaka (co miało miejsce ze 4 dni temu).

I zająć ulubione miejsce Małego Kota.

Spodobało mu się. Bardzo mu się spodobało. Od kiedy odkrył (swoje) nowe możliwości, a pogoda nie nastraja do długich spacerów Urwis śpi w hamaku.
Co na to Mały Kot?
Ha! To na kolejną opowieść :)...

























dodano: 18 grudnia 2009 19:51
OdpowiedzUsuńPatrycja- :)) nieźle :)!
autor abigail
dodano: 18 grudnia 2009 18:14
Dido też uwielbia ten hamak:) jak przywieźli drapak to przez dwa dni w ogole z niego nie schodzil...
autor patrycja
dodano: 18 grudnia 2009 10:22
No :) Ale dziuplę ignorują oba! Urwis przyzwyczajał się ponad miesiąc ;)... Dziękuję za link - zaraz spojrzę. Darmozjady: Mały się już dał i chyba może nie mieć szans na powrót. Korzysta, gdy Urwis zejdzie...
autor abigail
dodano: 18 grudnia 2009 10:13
ja myślę, że Mały nie da się eksmitować i "dzikiemu lokatorowi" pokaże, gdzie jego miejsce
autor darmozjady
blog: nasze zwierzaki
dodano: 18 grudnia 2009 9:05
Urwisowi gratuluję przełamania leków i niechęci i życzę miłego leżakowania w hamaku. Małemu Kotu współczuję straconego ulubionego miejsca.
Pozostaje Ci kupić takie cudo - http://www.zooplus.pl/shop/koty/legowiska_dla_kota/hamak_dla_kota/hamak/131520 najlepiej dwa ;)
Zastanawiałam się nad drapakiem dla moich kotów, ale wydawało mi się, ze jak się nie wychowały z czymś takim to nie będą chciały tego używać. A z Twojego wpisu wynika, że jest to raczej kwestia czasu i przyzwyczajenia. Może spróbuję?Wszak Kota lubi patrzeć z góry, Haker uwielbia pudełka i wszelkie schowanka, a Spot lubi spać wygodnie ;)
autor wiewiórka