Koty zajmują jej legowisko (jeden zwłaszcza).

Czasem przyjdzie taki i położy się, czasem wlepiając oczy, czasem nie (momentu wlepiania nie uchwyciłam). Pies dobrze wie, że kot mówi: "dlaczego się ze mną nie bawisz?", ale przy całej swej dobroci i cierpliwości Szimi do zabawy z kotem się zniżyć nie może... ;).

A kiedy koty są gdzieś indziej to wtedy Pies kładzie się naprawdę "wygodnie" ;). (Ciekawe ile psów potrafi tak łapki wykręcić na boki - ja moją Szimi widziałam po raz pierwszy w tej pozycji).

























dodano: 16 grudnia 2009 20:15
OdpowiedzUsuńSłodka jest :)))) Ileż można się cierpliwości od psa nauczyć :))
autor Ann
dodano: 16 grudnia 2009 8:59
Tak. Rzeczywiście Szimi ma anielską cierpliwość :) Mordkę ma jakby nie zdążyła przed drzwiami :), ale może właśnie dlatego uroczą?
autor abigail090
dodano: 15 grudnia 2009 22:35
Szimi faktycznie niczym cyrkowiec, a przy tym niezwykłej o cierpliwości pies - tak kotom ustępować, to trzeba mieć stalowe nerwy
autor darmozjady
blog: nasze zwierzaki
dodano: 15 grudnia 2009 22:21
Bardzo lubię patrzeć na Twoją Szimi, ma uroczą buziunię :-)
autor hersylia
blog: hersylia810@blox.pl