
Długo się wstrzymywałam z pójściem w odwiedziny, bo wiedziałam, że z pustymi rękami nie wyjdę.
Uwielbiam ręcznie wykonywane rzeczy: kartki, obrazy, bukiety z kwiatów suszonych i bibułkowych, plecionki i biżuterię... :).
Specjalnych zdolności sama nie mam, ale lubię pleść z muliny "bransoletki" z wzorkami (nie robiłam tego już baaardzo dawno), robić z bibuły róże i inne kwiaty (ze trzy lata temu - niedawno wyrzuciłam - trzeba zrobić miejsce na nowe), no i wiedziałam, że z przyjemnością oddam się eksperymentom z biżuterią.
Najpierw zrobiłam kolczyki z turkusowych kuleczek i serduszek...

Później lawendowe - miałam je wczoraj ubrane - wydaje mi się, że wyglądają na uszach całkiem ładnie :), chociaż są chyba trochę za długie.

Później i najdłużej robiłam zielony zestaw. Z myślą o mojej siostrze.
Na razie w bransoletce zostawiłam żyłki dłuższe - nie mam doświadczenia i boję się, że taka żyłka się będzie rozwiązywać. Zobaczymy.


Na koniec pozostał mi czerwony odpwiednik turkusowego zestawu... Mam co prawda dwa serduszka dodatkowo, ale nie miałam pomysłu jak je wykorzystać w kolczykach. Będą do naszyjnika, ale brakło mi kilku innych elementów...
Czerwone kolczyki wyglądają tak:

Muszę przyznać, że zabawę miałam świetną, ale moim marzeniem jest zrobienie kolczyków z elementami z FIMO.
Masę plastyczną FIMO mam już kupioną. Białą - będę farbować pastelami, bo drogie to jak diabli, a nie wiem ile wykorzystam i czy cokolwiek wyjdzie. No, ale czasu nie ma, aby sprawdzić... Może między świętami, a nowym rokiem się uda.

























dodano: 15 grudnia 2009 13:05
OdpowiedzUsuńpiękne - dobry pomysł na upominki gwiazdkowe i nie tylko
autor darmozjady
blog: nasze zwierzaki