czwartek, 22 sierpnia 2013

Kociaki słodziaki - może ktoś potrzebuje przyszłej behawiorystki?

No bo jest tak, że robię ten kurs, o którym pisałam już jakiś czas temu i w którym mi pomagaliście wypełniając ankietę. Pracę napisałam i gdy tylko kurs skończę na pewno ją tu pokażę.

Ale póki co mam do napisania kolejną. Opartą na faktach, że się tak wyrażę.
Chodzi o to by komuś pomóc.
Trzeba znaleźć kota z problemem związanym z treningiem czystości - czyli załatwiającego się nie tam gdzie powinien. No i trzeba takiemu kotu spróbować pomóc.
Problem w tym, że nie znam nikogo, kto miałby problem. Właściwie to się cieszę. Jedyny minus jest taki, że nie skończę kursu jeśli tej części nie zrealizuję.

Ostatecznie mogłabym spróbować opisać przypadek własnego Kota Urwisa. Po powrocie z tygodniowego wyjazdu, podczas którego koty pozostawały pod opieką syna, zastałam dokumentnie zlaną i poczerniałą podłogę obok kuwety.


Latorośl problemu nie zauważył, i tylko pierwszego dnia zgłosił, że Urwisek nasikał obok, a on to wyczyścił. Pozostałych razy nie zauważył i nie wyczyścił (pewnie niespodzianka zdążyła wsiąknąć w parkiet i/lub wyschnąć). Dziecko nastoletnie, wiadomo, ma ograniczone pole widzenia, więc się nie dziwię. Po powrocie, po pierwsze wrócił do normy tryb kociego życia (nieco zaburzony podczas naszej nieobecności ze względu na późniejsze wstawanie Młodego), została przestawiona kuweta i położony dywanik (to raczej w celu ochrony parkietu) i pilnowane było czyszczenie kuwety na bieżąco, bo wiadomo - Urwis to czyścioch i do brudnej nie sika...

Następnie, w celu zabezpieczenia parkietu na przyszłość, ale także w celu ochrony środowiska domowego przed zapachem wydzielanym przez grubsze sprawy załatwiane w kuwecie przez Małego Kota Denisa została zakupiona i ustawiona druga, kryta kuweta.


Wiadomym jest, że jeśli jakiś kot nie załatwia się tam gdzie powinien pierwsze co powinno mieć miejsce (oprócz wykluczenia przyczyn zdrowotnych) to uzupełnienie ilości kuwet o tyle, aby było ich: LICZBA KOTÓW + 1. Zaczęłam od wprowadzenia chociaż drugiej.
Drugą rzeczą, którą zwykle się robi, jest zmiana żwirku. Urwis załatwia się na zewnątrz jeśli tylko ma taką szansę. Być może nie odpowiada mu drewniany żwirek. Może woli mieć inny, bardziej podobny do piasku.
Najpierw jednak musiałam przestawić Małego na korzystanie z kuwety zamkniętej. Co się udało, o ile drzwiczki są otwarte (podwiązałam je tak, by nie opadały).
Dosypałam też do żwirku drewnianego w pierwszej kuwecie tego nowego.


Kolejnym etapem, będzie wymiana żwirku w "małej" (pierwszej) kuwecie na piaskowy. W dużej (tej nowej zamkniętej) też, bo wolałabym nie musieć dwóch różnych żwirków kupować.


Wyjazd planujemy we wrześniu. Co prawda już nie taki długi, ale można będzie przetestować, czy zmiany spowodowały oczekiwany rezultat. Nie jest to wielki problem i w zasadzie pilnowanie trybu dnia by wystarczyło, ale jeśli się ten tryb zmienia, wolałabym zabezpieczyć dom przed niechcianymi plamami...

Wydaje mi się jednak, że to za mało na taką pracę, więc jeśli ma ktoś z Was problem behawioralny z załatwianiem potrzeb fizjologicznych swojego kota i chciałby skorzystać z mojej pomocy lub zna kogoś kto by chciał to bardzo proszę o kontakt (abigail090(at)gmail.com).

16 komentarzy:

  1. A czy wszystko jedno z jakiego miasta? Bo mogłabym ogłosić u siebie na FB ale mam znajomych głownie z Wawy:)
    Moje koty, twu twu, załatwiają zawsze do kuwety ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możesz ogłosić, albo jakoś delikatnie popytać, wiesz nie ma gwarancji, że pomogę. Ale jest duża szansa :)!

      Usuń
  2. Miecka jest pod tym wzgledem idealna, nawet kiedy zapomne sprzatnac w jej hazielku, nie kaprysi, tylko odgarnia lapka na druga strone kuwety.
    Natomiast kotka mojej corki miala wielkie problemy i taka pomoc behawiorystki na pewno bylaby bardzo pomocna. Trudnosc jednak polega na tym, ze ona po polsku nie pisze. Wielka szkoda!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A Ty nie mogłabyś pośredniczyć?...

      Usuń
    2. To trudne. Ona mieszka gdzie indziej, pracuje na dwa etaty, rzadko sie widzimy. Musi ratowac sie poradami w internecie. I tak juz jest lepiej, w jej mieszkaniu przynajmniej przestalo cuchnac kocim moczem, wyrzucila wszystkie dywany, chodniki i wycieraczki. Bylo nie do wytrzymania, az w oczy szczypalo.

      Usuń
  3. Ja mam niestety dwie kuwety - jedna ze żwirkiem mineralnym dla Mikesza , druga z drewnianym dla Karmelka. Gucio robi raz tu , raz tu ;)
    Powodzenia w szkoleniu !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawe jak to u mnie będzie... Może się uda koty na jeden żwirek przestawić?... Zobaczymy.

      Usuń
  4. Moje 2 koty załatwiają się do wanienki prysznicowej - więc kłopot żaden tylko póżniej umyć wanienkę. 2 pozostałe robią na zmianę do jednej kuwety - wystarczy że położę płatek papieru toal. i jest ok. Oczywiście wszystko musi być zawsze czyste. Raz przeoczyłam i nie umyłam od razu kuwety to zrobił obok .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)... ech... czyścioszki z kotów są... :)

      Usuń
  5. Co prawda problem jest już rozwiązany ale jak chcesz to opisz przypadek Bajki, która nie wie co to kuweta i sika na poduszkę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mogę opisać tego przypadku... :(, chodzi o to, aby opisać problem, a także sposoby rozwiązania go i później efekty...

      Usuń
  6. U mnie zdarza się nasikać Jovisiowi. Teraz ewidentnie sikał przez kryształy ale wcześniej zdarzały mu się wpadki. Ostatnio w nocy nasikał nam na świeżą pościel - mam wrażenie, że ją oznaczył :-( Chyba nie pasuje mu za bardzo tymczasowanie kociąt :-(
    Ale ogólnie rzecz biorąc to są takie zdarzenia raz na jakiś czas. 99 % czasu nasze koty wzorowo się załatwiają do kuwet więc nie wiem czy to jest przypadek, który mógłby Ci pomóc.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak... Wygląda na to, że Joviś nie czuje się dobrze z tyloma kotami :(... Wiele kotów tak ma. Wiesz przypadek jest do rozwiązania, ale nie wiem, czy potrzebujesz pomocy?

      Usuń
    2. Na pewno jeśli umiałabyś coś doradzić byłabym bardzo wdzięczna. Na razie zauważyłam, że Jovi czasem posikuje do skrzynki na balkonie. Martwię się tylko, że on bardzo mało pije :-(

      Usuń
    3. Ewa, wysyłam Ci maila na adres efkadesign, ale jakby co to napisz do mnie jeszcze...

      Usuń
  7. Nie wiem czy masz FB, ale tam na profilu Koty (https://www.facebook.com/kotlownia?hc_location=stream) ktoś dodał post o kocie który sika poza kuwetą i szuka pomocy. Tam ogólnie sporo osób pyta o takie sprawy, może ktoś chciałby żebyś pomogła :)

    OdpowiedzUsuń

Kot z Orłowej

Skrócona historia Kota z Gór (kliknij, aby powiększyć):
Jeśli chcesz i możesz pomóc innym kotom :)
Stowarzyszenie Humanitarno – Ekologiczne
„Dla Braci Mniejszych” Bielsko-Biała,
nr konta: MultiBank - 46 1140 2017 0000 4202 1012 0220
www: http://www.braciamniejsi.com.pl/
fb: https://www.facebook.com/dlabracimniejszych

Rozliczenia
U Portiera:
Pomóżmy kotu z Orłowej (8.05.2015)
Kot z Orłowej nowe wieści (14.05.2015)
Kot z Orłowej po raz trzeci (15.05.2015)

Posty na temat:
1. Kot z Orłowej (15.05.2015)
2. Akcja Orłowik (16.05.2015)
3. Misio-Orłowik w lecznicy (16.05.2015)
4. Orłowik - nowe wieści (18.05.2015)
5. Przytulacz (19.05.2015)
6. Banery, teksty i wieści (20.05.2015)
7. Szukamy domu dla Orłowika (22.05.2015)
8. Orłowik (23.05.2015)
9. Za i przeciw (24.05.2015)
10. Orłowik w DT (28.05.2015)
11. Rysio Orłowik (31.05.2015)
12. Orłowik - garść informacji (10.06.2015)
13. Dwa tygodnie w DT (11.06.2015)
14. Sesja zdjęciowa Rysia ;) (12.06.2015)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Scrapki 2014

Scrapkowa zabawa 3   Scrapkowa zabawa 3   Scrapkowa zabawa 3   Scrapkowa zabawa 3   Scrapkowa zabawa 3   Scrapkowa zabawa 3  

Scrapki 2013

Choineczki 2012 :)