Przechadza się po płocie pod czujnym spojrzeniem kotów (obu):
Niestety Szaga schodzi z płota, chociaż za każdym razem kończy się to tym, że wchodzi znów - uciekając przed Małym.
Urwis Szagi nie atakuje. Myślę nawet, że on by sią z nią zaprzyjaźnił...
A wczoraj rano był Biały Kot. Wydawało mi się, że lekko kuleje. Zjadł mokre z suchym ze smakiem.
.































Super sa te zdjecia w sniegu... tym bardziej, ze tego sniegu coraz wiecej hehe... Szaga nie wyglada na zadowolona na przedostatnim zdjeciu :]
OdpowiedzUsuńŁobuzica z tej Szagi, ale najwyraźniej chce się zakolegować z Twoimi kotami.
OdpowiedzUsuńH.
maus - jak w puchu :)... u nas śnieg już nie pada, ale mróz rośnie...
OdpowiedzUsuńH. - raczej chce wynegocjować ode mnie kolejną porcję jedzenia, a ja jej przstałam dawać, bo raz - ma w domu swoim, a dwa - nie chcę prowokować kotów do wzajemnej niechęci z powodu zazdrości. no, ale na razie efekt zerowy ;).
sąsiadów się nie wybiera, ale na wspólnych fotkach wyglądają bajkowo - myślę, że jej te chłopaki bardzo się podobają
OdpowiedzUsuńnasze zwierzaki - naprawdę myślisz, że ona tak kokietuje? wyglądała na przestraszoną, ale do łapoczynów dochodziło tylko na odległość... ;)
OdpowiedzUsuń