poniedziałek, 5 marca 2012

Pierwszy wiosenny spacer

:)


Przy sobie miałam tylko telefon komórkowy, a Koty się kręciły, tak więc wyszło tylko jedno zdjęcie. 
To pierwsze zdjęcie i pierwszy spacer w szelkach tej wiosny. Koty bardzo zadowolone. Grzeczne. Po pierwszych kilku "kulaniach się" i manifestacji: "szelki ważą tonę!", "ja w tym dalej nie idę", "nie będziesz mi mówić gdzie mam iść" itd... dały spokój, a i ja trochę poluzowałam i raz jednego, raz drugiego puszczałam ze smyczką, aby sobie trochę pochodził "sam".

Tak więc sezon uważam za otwarty! :D.

24 komentarze:

  1. Jaka wiosenna feeria barw! Z mojej czwórki tylko dwie są spacerowe i one na pewno nie przejdą obojętnie wobec tego newsa :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękne spacerowe zdjęcie :-)
    U nas jeszcze w nocy mrozi ostro...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas też... Urwis dziś nawet na ogród nie wyszedł...

      Usuń
  3. Gdy widzę,że spacer odbył się w tak gustownie dobranych szeleczkach i smyczach ;)to wierzę, że wiosna nie ma innego wyjścia jak musowe przyjście :))

    OdpowiedzUsuń
  4. Urwis i Denis prezentują się wybornie w tych szeleczkach. Ja aż się boję tej wiosny - futra by chciały wyjść, a u nas teraz 3 koty do pilnowania, w tym Rysia wybitnie ucieczkowa (pierwsze co robi po wyjściu - to wspina się po siatce ogrodzeniowej), no i ja nie mam za bardzo czasu, żeby z nimi siedzieć jak w tamtym roku, a samych ich nie wypuszczę. Poza tym jest taki obcy kotek - bardzo fajny, ale atakuje nasze, a nas się nie boi. A ja się martwię, żeby niczym ich nie zaraził. I tak to jest z tym wychodzeniem - nie wiadomo co robić ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem Cię... Też mam ten problem... U mnie Mały jest takim wędrownikiem. Cały czas muszę go pilnować.

      Usuń
  5. Bardzo eleganccy spacerowicze i jacy wyczesani! Chyba? :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :))) Próbuję ich wyczesywać, ale Urwis i tak ma sfilcowane futerko i to na udach od zewnętrznej strony, jakoś tak dziwnie...

      Usuń
  6. Zdjęcie jest bardzo fajne! Korci mnie, żeby Cię przestrzec: trzeba mieć ograniczone zaufanie do tych szelek - koty potrafią się z nich uwolnić, jeśli np czegoś się przestraszą.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, ale w sumie to dobrze. W razie wielkiego niebezpieczeństwa nie będę w stanie im obu na raz pomóc i i tak je w sytuacji, gdy się przestraszą puszczam razem ze smyczą... A gdyby zwiały i zaczepiły się gdzieś, to lepiej, że potrafią się wyplątać. Szelki to raczej psychologiczne :) jak za duża obroża. Szimi gdy chciała zawsze potrafiła zdjąć obrożę, ale zdarzało się to bardzo rzadko, częściej pozwalała się ciągnąć jak owieczka... ;), w takich chwilach wydawało się, że obrażę ma ciasną ;P...

      Usuń
  7. zaraz tam odpalić .. fajnie że takie miejsca są w miastach :) przydają się baaaardzo :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Super są te Wasze spacerki :)To musi być niezły widok dla postronnych ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No :)... Ale sąsiedzi się już przyzwyczaili... ;)

      Usuń
  9. Jak im te kolory pasują! Niezłą sensację muszą wzbudzać wśród ludzi :D Zachęcasz mnie do tych spacerów, zachęcasz... ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :))... spróbuj... fajna sprawa :D

      Usuń
  10. Prezentują się pięknie, aż zazdrość bierze, ale może Leya tego lata da się namówić na spacer.
    Z szelek wyskoczą w razie zagrożenia, tak zrobiła Trusia i to uratowało jej życie (napadł ją rottweiler, ale była szybsza)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Leya może nie lubieć i już... Ma prawo :)...
      Trusia to była mądra kotka :)!. Urwis też już raz uciekł z szelek ;)...

      Usuń
  11. "nie będziesz mi mówić gdzie mam iść" - a to się uśmiałam:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :))... pati a Dex lub Dido chodzą w szeleczkach na spacerki?

      Usuń
  12. Wiosny już chcemy! :-) Ludzie i koty! :-)

    OdpowiedzUsuń
  13. Po wyjściu zawsze jest tarzanko, w szelkach czy bez, bo koty lubią zdjąć z siebie zapachy domu. Fila zna szelki, a Rysia będziemy uczyć gdy będzie bardziej sucho.
    Koty są symetryczne. Potwierdzam na podstawie moich domowników.Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Kot z Orłowej

Skrócona historia Kota z Gór (kliknij, aby powiększyć):
Jeśli chcesz i możesz pomóc innym kotom :)
Stowarzyszenie Humanitarno – Ekologiczne
„Dla Braci Mniejszych” Bielsko-Biała,
nr konta: MultiBank - 46 1140 2017 0000 4202 1012 0220
www: http://www.braciamniejsi.com.pl/
fb: https://www.facebook.com/dlabracimniejszych

Rozliczenia
U Portiera:
Pomóżmy kotu z Orłowej (8.05.2015)
Kot z Orłowej nowe wieści (14.05.2015)
Kot z Orłowej po raz trzeci (15.05.2015)

Posty na temat:
1. Kot z Orłowej (15.05.2015)
2. Akcja Orłowik (16.05.2015)
3. Misio-Orłowik w lecznicy (16.05.2015)
4. Orłowik - nowe wieści (18.05.2015)
5. Przytulacz (19.05.2015)
6. Banery, teksty i wieści (20.05.2015)
7. Szukamy domu dla Orłowika (22.05.2015)
8. Orłowik (23.05.2015)
9. Za i przeciw (24.05.2015)
10. Orłowik w DT (28.05.2015)
11. Rysio Orłowik (31.05.2015)
12. Orłowik - garść informacji (10.06.2015)
13. Dwa tygodnie w DT (11.06.2015)
14. Sesja zdjęciowa Rysia ;) (12.06.2015)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Scrapki 2014

Scrapkowa zabawa 3   Scrapkowa zabawa 3   Scrapkowa zabawa 3   Scrapkowa zabawa 3   Scrapkowa zabawa 3   Scrapkowa zabawa 3  

Scrapki 2013

Choineczki 2012 :)