I jeszcze trochę snu. Tym bardziej że deszcz i zimno.
Urwis w sypialni :). Wywalił się ogonem w moją stronę (w stronę twarzy) i kazał się wygłaskać po brzuszku. Głaskałam oczywiście posłusznie... :)
Zdjęcie telefonem.
Mały co rano przychodzi i przytula się do dłoni... :)
.



























pieszczoch :))
OdpowiedzUsuńmilusiński, najlepiej dosypia się przy pańci
OdpowiedzUsuńmaus - bardzo :), ale tylko rano
OdpowiedzUsuńnasze zwierzaki - :), tak z godzinę razem poleżymy... (o ile przyjdzie odpowiednio wcześnie)
Rozczulające... :)
OdpowiedzUsuńFajnie, jak tak rano przychodzą powiedzieć "dzień dobry" :)