Na zdjęciu poniżej widać jak bardzo maskujący ma kolor futra Mały Kot. Na Syberii, gdzie jest głównie śnieg, musiałoby być mu to bardzo pomocne :)
Urwis pewnie ma kolor dostosowany do jesieni.
Spacer z dwoma kotami był całkiem udany, Koty właściwie są bardzo grzeczne. Gdy spaceruję z nimi sama, wiedzą, że muszą na siebie nawzajem zaczekać, wiedzą też, co znaczy "tędy nie" - na przykład gdy powinny obejść jakąś przeszkodę (typu słup), abym nie musiała przekładać smyczy.
Czasem jednak brakuje tej drugiej osoby, albo dodatkowych metrów smyczy. Urwis przeważnie pierwszy chce wracać. W środę przestraszył się ludzi i koniecznie chciał się schować. Te 12 metrów jakie w sumie mają smycze, plus moje ramiona to było za mało i biedny Urwis stał skulony pod płotem.
A kiedy już mu się udało dojść za naszą furtkę zaglądał z zaciekawieniem na Małego Kota, który znalazł sobie miejsce w bukszpanie sąsiada.
Jak to dobrze, że już koniec zimy.
.

























Ależ oni są fotogeniczni!
OdpowiedzUsuńMalemu zielen pasuje rownie dobrze jak snieg :))
OdpowiedzUsuńewung - no są :)...
OdpowiedzUsuńmaus - chyba bardziej ;).
wiosną bukszpany "pachną" kotami - nic więc dziwnego, że Mały zatrzymał się tam dłużej, aby odczytać zostawione "SMS-y"
OdpowiedzUsuńnasze zwierzaki - mogło i tak być :)
OdpowiedzUsuń