Ponieważ Misiek ma ferie, a ja mam nienormowalny czas pracy, możemy wychodzić z kotami na spacery.
Samemu byłoby trudno.
Kiedy jeden chce iść w prawo, to drugi w przeciwną stronę :)
Koty spotkały się przy dziurze w płocie posesji obok... Wchodzą tamtędy koty, ale to nie jest to miejsce narad za płotem na przeciwko naszego domu.
W każdym razie, z kotami lepiej się chodzi osobno.A jeśli ktoś ma wątpliwości co do Kotów na Smyczy to proszę :)
Zamówiliśmy już smycze zwijane (taśmy), o długości 5m, powinno być bardziej komfortowo i dla nas i dla kotów.
.

























tak to jest z kotami, one mają własne zdanie, zwykle inne niż człowiek i nie zawsze wspólne z drugim kotowatym
OdpowiedzUsuńzdjęcie nr 1 - piękne z tymi ich kitami! :)
OdpowiedzUsuńnasze zwierzaki - wciąż się próbuję moich kotów nauczyć... :)
OdpowiedzUsuńrudomi - jak koty pociągowe... wyobraźnia podpowiada za nimi karetę z królewną myszą!...
no nie wierze. tak się da?? :))
OdpowiedzUsuń:))) prawda, że urocze... :)... ?
OdpowiedzUsuńZazdroszczę i się zachwycam:)
OdpowiedzUsuńna pierwszym zdjeciu wygladaja jak koty zaprzegowe ;))
OdpowiedzUsuńWow! Cóż za widok! :)
OdpowiedzUsuńkociokwiku - nie ma czego :)
OdpowiedzUsuńmaus - też mi się takimi jawiły
ewko :) - wiosnę wyczuły
Piekne i niezwykle widoki! Maly widac na drugim zdjeciu troche sie boczyl, ale potem juz idzie gzecznie na smyczy, a raczej sam prowadzi czlowieka :)
OdpowiedzUsuńolisek - Mały nie jest zachwycony :). dlatego też lada dzień przerzucamy się na smycze rozwijane. ale z drugiej strony obawiałam się buntu, a to jest naprawdę dobrze ułożony kot (o ile można tak o kocie powiedzieć)... chociaż z jego samodzielnych wypadów do sąsiadów (za ptaszkami) to nie wynika...
OdpowiedzUsuńPrzepiękny fotoreportaż!
OdpowiedzUsuńH.
No proszę, a myślałam, że z kotami jest to co najmniej bardzo trudne... A czy nie chcą wychodzić co chwila na spacer? :)
OdpowiedzUsuńLeft Side of the Moon - nie nie chcą :). Ale wychodzą przed dom i na ogród... :)
OdpowiedzUsuńPodoba mi sie tutaj i bede tu sobie zagladac. A co do spacerow z kotami na smyczy to ja mialam taka kotke z ktora wychodzilam jak z psem, rano i wieczorem na siku i nawet na wycieczki w gory z nami chodzila.
OdpowiedzUsuńA ten Twoj maly kot to naprawde "maly" jest ;-) Zreszta u mnie podobnie duzy kot jest duzy bo jest dosc sporych roamiarow. A maly jest maly bo on jest mlodszy, ale nikt by nie przypuszczal ze wazy 4,5kg tylko 0,5kg mniej od duzego, sma bylam zaskoczona jak go pani vet na wage posadzila.