Ponieważ choinka wciąż cieszy się powodzeniem u Małego Kota, ale póki co w miarę bezpiecznie, to postanowiliśmy jeszcze przez jakiś czas choinki nie rozbierać, ale zamykamy drzwi do pokoju, na noc i gdy nas nie ma.
Choinkowy czajnik górno-boczny wygląda tak:
Gałązkę można przygiąć do samej ziemi i odsunąć się - skacze :)!
Małą choineczkę, która stała na stoliczku w moim pokoju zabrałam jednak do piwnicy - Mały ją ciągle przewracał, podgryzał koszyk, mógł niechcący podgryźć też lampki...

























dodano: 29 grudnia 2009 23:08
OdpowiedzUsuńDziękujemy :))!
autor abigail
dodano: 29 grudnia 2009 21:39
Istny koci szał.
Noworocznie pozdrawiamy!
autor Kociarstwo
blog: www.kociarstwo.pl/
dodano: 24 grudnia 2009 15:46
Na czwartym zdjęciu Mały Kot wygląda niczym młody wilczek. Grrroźne i pełne enerrrgii kociątko.
Wszystkiego dobrego z okazji świąt - niech kociaste i psowate chowają się zdrowo, a Wam szczęście towarzyszy przez cały rok :)
autor nougatina
blog: kocizaulek.blox.pl
dodano: 24 grudnia 2009 11:14
hehe...
a moje jakos wcale nie wzruszyla obecnosc ubranej choinki :) ale drzwi i tak na wszelki wypadek na noc zamykam.
Serdeczne życzenia z okazji Bożego Narodzenia, dużo zdrowia, radości i pomyślności :)
autor maus