Nie szaro-bury tylko srebrzysto-popielaty ;-) Pięknie wtyka śnupkę (a jak się u Was mówi na taki słodki pyszczek?) w oczko siatki; co tam zobaczył? Pozdrowienia
A tak tak, właśnie :D... śnupka?, no pierwszy raz słyszę :), my mówimy pyszczek, mordka, dzióbek :). Za kotami z sąsiedztwa patrzy :). Ja również pozdrawiam, dawno wieści od Ciebie nie było...
Sprawdziłam, bo używałam śnupki nieświadomie i okazuje się, że to z gwary poznańskiej, gdzie sznupka znaczy buzia; a ja przerobiłam na śnupkę, bo nie pochodzę z Poznania a z Łodzi ;-) Diabełek oddany do domu z dwoma innymi kotkami i niepracującym personelem, to może wariować do woli, co podobno wykorzystuje, a ja tęsknię i mam wyrzuty...
sznupka od sznupania? :) ciekawe... Ja mam rodzinę w Bydgoskim, pewnie moja mama by wiedziała skąd ta śnupka-sznupka :), bo oni tam dużo z Poznańską gwarą mają wspólnego... :). A co do Diabełka to nie miej wyrzutów, dobrze mu teraz to najważniejsze..., a że tęsknisz to się nie dziwię... Może jak Anka Wrocławianka, jedno(dwy?)kotkowy domek tymczasowy byś założyła? Tylko to trzeba mieć siły by się rozstawać później :(...
U mnie też śnieg:(Radość dla Piesy,zrobiła kilka psioorłów,teraz wychodzi słoneczko i myślę,że do wieczora to tylko potoki wody zostaną.Miłego dnia:)
OdpowiedzUsuńU nas pogoda taka sobie, zdjęcia są sprzed kilku dni...
UsuńZostał tylko lodo-śnieg... Łapy kotki bolą... :(.
Kocio przedziera się jak lododołamacz. A na przedostatnim biedny wypatruje wiosny...
OdpowiedzUsuń:) Kotków innych wypatruje, bo to towarzyskie stworzenie ;)
UsuńNie szaro-bury tylko srebrzysto-popielaty ;-) Pięknie wtyka śnupkę (a jak się u Was mówi na taki słodki pyszczek?) w oczko siatki; co tam zobaczył? Pozdrowienia
OdpowiedzUsuńA tak tak, właśnie :D...
Usuńśnupka?, no pierwszy raz słyszę :), my mówimy pyszczek, mordka, dzióbek :). Za kotami z sąsiedztwa patrzy :). Ja również pozdrawiam, dawno wieści od Ciebie nie było...
ps. jak sobie poradziłaś z "diabełkiem"?
UsuńSprawdziłam, bo używałam śnupki nieświadomie i okazuje się, że to z gwary poznańskiej, gdzie sznupka znaczy buzia; a ja przerobiłam na śnupkę, bo nie pochodzę z Poznania a z Łodzi ;-)
UsuńDiabełek oddany do domu z dwoma innymi kotkami i niepracującym personelem, to może wariować do woli, co podobno wykorzystuje, a ja tęsknię i mam wyrzuty...
sznupka od sznupania? :) ciekawe... Ja mam rodzinę w Bydgoskim, pewnie moja mama by wiedziała skąd ta śnupka-sznupka :), bo oni tam dużo z Poznańską gwarą mają wspólnego... :).
UsuńA co do Diabełka to nie miej wyrzutów, dobrze mu teraz to najważniejsze..., a że tęsknisz to się nie dziwię... Może jak Anka Wrocławianka, jedno(dwy?)kotkowy domek tymczasowy byś założyła? Tylko to trzeba mieć siły by się rozstawać później :(...
U mnie tez się mówi "sznupka" ... a na brzydką mordeczkę "sznupa" .... to taki poniemiecki nalot językowy w Wielkopolsce ...
UsuńWygląda wspaniale! Z powodzeniem te zdjęcia mogłyby być częścią kociego kalendarza :)
OdpowiedzUsuńDziękuję :), jest to jakiś pomysł z tym kalendarzem :).
UsuńI znów pięknie nas zasypało na biało :)
OdpowiedzUsuńMaciek jest zachwycony - Ja też :)
Zrobiłaś piękne zdjęcia :)
Dzięki :). U nas to tylko już prawie wspomnienie... Została warstwa śniego-lodu... brrr
UsuńNa śniegu wygląda niesamowicie...
OdpowiedzUsuńSyberyjczyk :). jest w swoim żywiole ;)
UsuńOn jest naprawdę piękny, przepiękny :-)
OdpowiedzUsuń:))... Ładnie zimą wyglądają obaj :)...
UsuńUrocze zdjecia, widac, ze kot ma wiele radosci na tym sniegu. Pewnie po powrocie do domu mial kuleczki sniegu przyczepione do futerka.
OdpowiedzUsuń:). Tak miał :), całkiem jak u psiaków :D.
UsuńŚwietnie wygląda na śniegu :)
OdpowiedzUsuńOch jak sobie swawoli na śniegu,super widok.
OdpowiedzUsuńOn taki wesoły jest :) i lubi śnieg.
UsuńUuu... jaki piękny :-)) Prezentuje się doskonale ;))
OdpowiedzUsuńTeż mi się tak wydaje :)
UsuńJak on pięknie komponuje się w śnieżnej oprawie - ale to jego naturalne środowisko przecież :)
OdpowiedzUsuńTak :), to jego żywioł ;)
UsuńA rudziaczek nie lubi śniegu ?
OdpowiedzUsuńMały Kot widać w swoim żywiole :-))))
Nie za bardzo :), kilka zdjęć z Urwiskiem w Zimowej scenerii też jednak się znajdzie ;)..., jutro dodam :).
UsuńAle super fotki! :D
OdpowiedzUsuńPrawdziwy śnieżny kot i jaki piękny ! :-))
OdpowiedzUsuńCudowne kociaki a ja zawsze myślałam,zetakie koty nie lubią śniegu.
OdpowiedzUsuńpozdrawiam
Piękny! Ma taką bujną sierść... Dużo czasu poświęcasz na jej pielęgnację?
OdpowiedzUsuńZapraszam do mnie http://our-favourite-pets.blogspot.com/